Wraz z zaległym meczem 8 kolejki GKS Dąb Gaszowice - Bytomski Sport, runda jesienna 4 ligowych rozgrywek dobiegła końca. O ostatnim meczu co prawda chcemy jak najszybciej zapomnieć, ale 4 ligowa jesień była całkiem dobra w wykonaniu naszej drużyny. Mamy nadzieję, iż na wiosnę drużyna GKSu Dębu Gaszowice będzie grała równie dobrze i ostatecznie zrealizujemy ambitne przedsezonowe założenia, o miejscu w górnej połówce tabeli. Dziękujemy więc wszystkim zawodnikom, trenerom, obsłudze medycznej, a także sponsorom, bez których gra w 4 lidze GKSu Dębu Gaszowice nie byłaby możliwa. Pragniemy również podziękować wszystkim kibicom GKSu Dębu Gaszowice, których szeregi ciągle rosną, za wspieranie naszych piłkarzy i jeżdżenie za drużyną w dużej liczbie, także na wyjazdy. Bardzo to wszystko cieszy. Mamy więc nadzieję, iż rok 2018 r. będzie dla piłki w Gaszowicach równie dobry, jak ten obecny.

Zarząd GKSu Dębu Gaszowice.

Przed sobotnim meczem na łamach Katowickiego Sportu, można było przeczytać bardzo gorzki artykuł z trenerem Bytomskiego Sportu Jackiem Trzeciakiem. Trener skarżył się, iż GKS Dąb Gaszowice nie chciał przełożyć na wiosnę meczu z Bytomskim Sportem, wobec dużej liczby kontuzji w zespole z Bytomia. Poznajmy jednak fakty.

Przed meczem 8 kolejki Haiz 4 ligi śląskiej Zarząd GKSu Dębu Gaszowice zwrócił się do Zarządu Bytomskiego Sportu i ŚZPN o rozegranie powyższego meczu w Bytomiu. ŚZPN by rywalizacja w 4 lidze była bardziej sportowa, zaproponował by GKS Dąb Gaszowice rozegrał powyższy mecz w Bytomiu w roli gości. Na wiosnę miał być rozegrany mecz na Piecach. GKS Dąb Gaszowice nie stawiał warunków, gdyż był gotowy grać 30 września w Bytomiu zarówno w roli gospodarzy, jak również w roli gości, z zależności od ustaleń. Zarząd Bytomskiego Sportu, klubu który został dopuszczony do 4 ligi warunkowo i miał się dogadywać z innymi klubami, zażądał jednak od GKSu Dębu Gaszowice sporej gratyfikacji finansowej, na co nasz klub nie mógł się zgodzić. Ponadto 1 października 2017 r. po meczu GKS Dąb II Gaszowice - LKS Zgoda Zawada Książęca, w którym grał jako zawodnik trener Jacek Trzeciak, doszło do rozmowy trenera z jednym z działaczy Dębu. Trener Jacek Trzeciak przyznał, iż to on nie zgodził się na to, by GKS Dąb Gaszowice dzień wcześniej grał w Bytomiu w roli gości. Trener powiedział, iż w takim przypadku, na wiosnę miałby zbyt dużo wyjazdowych meczy. Nie rozumiemy więc, do kogo trener Trzeciak miał teraz pretensje na łamach gazety, gdyż wydawać by się mogło, iż może mieć pretensje tylko do siebie i swoich działaczy z Bytomia. Mecz 8 kolejki mógł być już dawno rozegrany. Działacze z Bytomia zaproponowali przed sobotnim spotkaniem, by rozegrać mecz na wiosnę w Bytomiu, ze względu na ich kibiców, którzy wybierali się do Gaszowic. To jednak w praktyce oznaczałoby mecz na wiosnę w środku tygodnia, a trzeba pamiętać, iż na wiosnę mamy już przełożony mecz 7 kolejki 4 ligi z Unią Racibórz oraz półfinał PP Podokręgu Racibórz z LKS Nędza. Nie wiadomo też, czy grząskie marcowe murawy pozwolą w ogóle grać, co tym bardziej może komplikować sprawę i mecze w dalszej części sezonu non stop gralibyśmy co 3 dni. Ostatecznie drużyna Bytomskiego Sportu przyjechała do Gaszowic nie w 9 osobowym składzie jak zapowiadał trener Jacek Trzeciak, tylko w 14 osobowym i nie odbiegała prawie wcale, od składu który Bytomski Sport wystawił tydzień wcześniej w meczu z Unią Racibórz. GKS Dąb Gaszowice także nie był w optymalnym składzie, gdyż zabrakło Michała Szczurka filara obrony, który wszystkie wcześniejsze mecze tego sezonu zagrał po 90 min. Całą rundę pauzuje nam także, nasz rewelacyjny młodzieżowiec Beniamin Pyszny. Na koniec pozdrawiamy jednak trenera Jacka Trzeciaka, gdyż pomimo niekorzystnych słów pod adresem naszego klubu, należy mu się szacunek.

GKS Dąb Gaszowice - Bytomski Sport Bytom 1:2 (0:0)

Bramka dla Gaszowic: 56' Kulczyk

Niestety dziś GKS Dąb Gaszowice przegrał wygrany mecz. Nasza drużyna prowadziła od 56' po strzale głową Kulczyka, a sytuacje na podwyższenie prowadzenia nie zostały wykorzystane. Goście z Bytomia strzelili 2 bramki w doliczonym czasie gry. Najpierw rykoszet zaskoczył Kuczerę, a potem rzut karny dał wygraną drużynie Bytomski Sport. Takiego przypadku nie było jeszcze w jesiennej rundzie 4 ligi II grupy.

Wielka szkoda zgubionych 3 pkt

Relacja:
Sobotnie spotkanie odbyło się w okolicznościach, jakich nie pamiętamy w historii naszego klubu. Z powodu spodziewanego przyjazdu sporej, zorganizowanej grupy kibiców gości, zgodnie z zaleceniami policji, zarząd GKSu Dębu Gaszowice podjął decyzję o rozegraniu meczu bez udziału publiczności. Jak się okazało, licznie zgromadzeni ochroniarze i policjanci nie musieli interweniować, gdyż autokary z bytomskimi fanami zostały zawrócone w drodze na zawody. 
Zawodnicy i kibice Dębu mieli w sobotę nadzieję na pokonanie utytułowanych przeciwników. Przyjezdni okazali się oni jednak bardzo wymagającym rywalem.
Już w jednej z pierwszych akcji groźnie zrobiło się pod bramką Bytomian- szarżujący lewą stroną Michał Mazur zagrał ostrą piłkę w pole karne, jednak żaden z kolegów nie zdołał jej przejąć. W 11 min. pierwszą swoją akcję przeprowadzili goście- szybki Hubert Tylec technicznym zwodem „wkręcił w ziemię” naszego obrońcę i strzelił lewą nogą w krótki róg bramki Kuczery, ten jednak nie dał się zaskoczyć i zażegnał niebezpieczeństwo. Chwilę później rajd na gaszowicką bramkę przeprowadził Szymon Wojtkowiak, jednak po raz kolejny celny strzał zablokował Mirosław Kuczera. 26 min meczu Michał Pieczka próbował zaskoczyć bramkarza z Bytomia, ostatecznie nie zdolal jednak umieścić piłki w siatce rywali. W 29 min. solową akcję przeprowadził Grzegorz Brózda, nie oddał jednak strzału – mając przed sobą obrońców postanowił zagrać piłkę lepiej ustawionemu Kraśniewskiemu, który niestety uderzył zbyt słabo i golkiper gości nie miał problemów z interwencją. Do końca pierwszej połowy na boisku trwała wyrównana walka, doszło do kilku fauli z obu stron, drużynom nie udało się już jednak stworzyć żadnych groźnych sytuacji.
Po przerwie zawodnicy Dębu wyszli na boisko zdeterminowani, aby wywalczyć dziś 3 punkty i szybko uzyskali przewagę na boisku. Na efekty nie trzeba było długo czekać w 56. min. rzut rożny z lewej strony wykonywał Michał Pieczka i zrobił to na tyle dokładnie, iż piłka spadła prosto na głowę Pawła Kulczyka, który bez problemu umieścił ją w siatce. Na nic zdała się interwencja stojącego przy słupku obrońcy gości- 1-0 dla Dębu ! Nasi gracze postanowili pójść za ciosem i po wznowieniu gry wciąż atakowali. Najpiękniejszą akcję meczu oglądaliśmy w 64. min.- Paweł Kulczyk stojąc tyłem do bramki i mając na plecach obrońcę, odegrał piłkę na skrzydło do rozgrywającego dziś dobre spotkanie Michała Mazura. Ten na pełnej szybkości minął obrońcę i dokładnie podał wbiegającemu na krótki słupek Pieczce. Nasz ofensywny pomocnik odwrócony plecami do bramki, wewnętrzną częścią stopy skierował piłkę w stronę bramki. Piłka musnęła tylko słupek i pewnie wpadłaby do bramki, gdyby nie kapitalna interwencja Suchańskiego. Nasza drużyna dalej atakowała. Swoje sytuacje mieli Brózda i Kraśniewski, nie zdołali jednak zaskoczyć bramkarza przyjezdnych. Także Bytomianie, Tylec, Wojtkowiak i Kowalczyk próbowali przeprowadzać groźne akcje na bramkę Kuczery. Trener Marszolik postanowił przeprowadzić kilka zmian, zszedł Kulczyk i Pieczka oraz pod koniec meczu Brózda i Kraśniewski. Niestety zmiany nie dały nam nowej jakości, a wręcz przeciwnie w końcówce inicjatywę przejęli goście.
To, co wydarzyło się jednak w doliczonym czasie gry, spokojnie mogłoby posłużyć za scenariusz do niezłego thrillera. Nie tracący nadziei na wyrównanie piłkarze z Bytomia przeprowadzili akcję lewą stroną, po której piłka trafiła do ustawionego przed naszym 16-tym metrem Tylca. Ten oddał strzał, który nie zmierzał raczej w światło bramki, piłka odbiła się jednak od Krzyśka Sikory i wpadła do siatki obok kompletnie zaskoczonego Kuczery. Po wznowieniu gry goście, wykorzystując podłamanie naszych piłkarzy, przeprowadzili kolejną akcję zakończoną strzałem zza szesnastki. Piłka trafiła w Szymona Jezierskiego, który nie zdążył cofnąć ręki i ku przerażeniu miejscowych, sędzia wskazał na „wapno”. Do piłki podszedł Kowalczyk i pewnie wykorzystał karnego. Sędzia nie pozwolił już wznowić gry i odgwizdał koniec spotkania. Ile było w tym wszystkim przypadku i szczęścia gości, ile naszej niefrasobliwości w ostatnich 4 minutach meczu, trudno ocenić. Fakty są takie, iż przegraliśmy wygrany mecz.
Wielka szkoda, że runda jesienna skończyła się dla nas w tak przykry sposób, jednak piłkarzom trzeba oddać, iż 9 miejsce i 21 punktów w 14 meczach (przy jednym zaległym) to jednak dobry wynik.

Informacja dla wszystkich kibiców !!!

Z przykrością informujemy, iż ze względów bezpieczeństwa, na sobotni mecz GKS Dąb Gaszowice - Bytomski Sport Bytom nie będzie możliwości wejścia. Wszystkie boczne ulice będą zablokowane, żaden kibic nie będzie mógł wejść na obiekt, a także poza plac parkingowy.


W zaistniałej sytuacji, prosimy wszystkich kibiców o wyrozumiałość.

W sobotę 25 listopada 2017 r. o godz 13 30 na boisku w Piecach w zaległym meczu 8 kolejki Haiz IV ligi śląskiej GKS Dąb Gaszowice podejmować będzie drużynę Bytomski Sport Bytom (Polonia Bytom)

Mecz zostanie rozegrany bez udziału publiczności.