Co prawda okno transferowe zamyka się za parę dni, ale GKS Dąb Gaszowice kadrę pierwszego zespołu ma już zamkniętą i możemy podsumować wszystkie transfery tego lata.
 
Przyszli:
 
Michał Szczurek - po rocznym wypożyczeniu, transfer definitywny KS Unia Turza Śl
 
Maksym Kravets - transfer definitywny Sparta Lubliniec
 
Krzysztof Jurczyk - transfer definitywny ROW 1964 Rybnik
 
Kamil Elias - transfer czasowy do 30 czerwca 2019 r. Naprzód Rydułtowy
 
Dominik Niećko - transfer czasowy do 30 czerwca 2019 r. ROW 1964 Rybnik
 
Błażej Mandrysz - transfer czasowy do 30 czerwca 2019 r. Pniówek Pawłowice
 
Jakub Lichoń - transfer czasowy do 30 czerwca 2019 r. Piast Gliwice
 
Jakub Smołka - transfer czasowy do 31 grudnia 2018 r Płomień Ochojec
 
Kamil Ogon i Krzysztof Wojaczek - wychowankowie włączeni do kadry pierwszej drużyny.
 
Odeszli:
 
Mariusz Reguła - transfer definitywny MKS Czerwionka
 
Szymon Jezierski - transfer definitywny MKS Czerwionka
 
Jakub Gnyp - transfer definitywny LKS Unia Książenice
 
Paweł Wieczorek - wolny zawodnik LKS Jedność Jejkowice
 
 
Mateusz Mrozek - KS Czarni Gorzyce transfer czasowy do 31 grudnia 2018
 
Łukasz Michalski - LKS Unia Książenice transfer czasowy do 31 grudnia 2018
 
Damian Gorzawski - powrót po wypożyczeniu do ROW Rybnik
 
Grzegorz Brózda - nie wznowił treningów.
 
 

GKS Dąb ll Gaszowice - LKS Ruda Kozielska 3:1 (3:0)

Bramki dla Gaszowic: Szymura - 2 bramki, Szewczyk

Pierwsze zwycięstwo w sezonie zanotowała wczoraj nasza druga drużyna. Ozdobą meczu było piękne uderzenie Sebastiana Szymury z okolic 20 metra., którym ustalił wynik do przerwy. Zwycięstwo powinno być zdecydowanie wyższe, gdyż po 20 minutach nasza drużyna powinna prowadzić już 5:0. Niestety w niedzielne popołudnie, brakowało trochę precyzji naszym piłkarzom.

GKS Dąb Gaszowice - Polonia Łaziska Górne 0:0

Skład Gaszowic:
Kuczera - Mazur, Szczurek, Krzysztof Sikora, Orzeł - Stebel, Reguła, Elias, Kraśniewski (87' Szymura), Niećko - Kravets (68' Szewczyk)

Bezbramkowym wynikiem zakończył sie dzisiejszy mecz na boisku w Piecach. Po bezbarwnej pierwszej połowie, drugie 45 minut dostarczyło kibicom zdecydowanie więcej emocji. Obie drużyny w tej cześci meczu miały parę sytuacji bramkowych. Ostatnie 15 minut meczu to już zdecydowana przewaga GKSu Dębu Gaszowice, który ostro ruszył do przodu i stworzył sobie wyśmienite sytuacje do zdobycia bramki. Niestety nie zostały one wykorzystane i mecz zakończył się remisem.

W sobotę 25 sierpnia 2018 r. w ramach 4 kolejki Haiz IV ligi śląskiej GKS Dąb Gaszowice na boisku w Piecach podejmował będzie Polonię Łaziska. Nasz sobotni przeciwnik po 6 latach gry w lll lidze, w sezonie 2014/2015 zajął 4 miejsce od końca i został zdegragowany do IV ligi. Nie ma jednak co ukrywać, iż w IV lidze jest to jedna z czołowych drużyn. W poprzednim sezonie Polonia Łaziska zajęła w l grupie IV ligi śląskiej wysokie 5 miejsce. Początek obecnego sezonu Polonia zaczęła jednak od minimalnych porażek, najpierw u siebie 0:1 z rezerwą tyskiego pierwszoligowca, a w 2 kolejce przegrała 1:0 w Czańcu. Pierwszy punkt nasi sobotni przeciwnicy zainkasowali w meczu 3 kolejki, na własnym boisku remisujac 1:1 z GKS Radziechowy-Wieprz. Wiemy doskonale, iż Polonia Łaziska to bardzo mocny przeciwnik, ale czas by już było, zainkasować na boisku w Piecach komplet punktów. W niedzielę po słabej drugiej połowie w naszym wykonaniu, komplet punktow uciekł nam w meczu z Bełkiem. Mamy nadzieję, iż tym razem nasi piłkarze zrobią wszystko, by sobotni mecz wygrać. Na mecz zapraszamy wszystkich kibiców na godz 17 00

KS Naprzód Czyżowice - GKS Dąb Gaszowice 0:3 (0:2)

Bramki dla Gaszowic: Kravets - 2 bramki, Niećko

Skład Gaszowic: Lichoń (65' Mandrysz) - Mazur (77' Wojaczek), Szczurek, Krzysztof Sikora, Jurczyk - Orzeł (35' Stebel), Michalski, Kamil Sikora, Szymura, Szewczyk - Kravets (46' Niećko)

Pewnym zwycięstwem GKSu Dębu Gaszowice zakończył się dzisiejszy mecz w ramach 1/8 finału Pucharu Polski Podokręgu Racibórz. Trener Dariusz Widawski, jak przystało na Puchar Polski mocno zmienił wyjściową jedenastkę, dając odpocząć kilku piłkarzom. Kilku innych aspirujących do pierwszej jedenastki, miało okazję przez 90 minut zaprezentować swoje umiejętności trenerowi. Kapitalnie dysponowany dziś Michał Mazur, jak na kapitana GKSu Dębu Gaszowice przystało, asystował przy bramkach Kravetsa i Niećki. Dużym błędem trójki sędziowskiej było niepodyktowanie rzutu karnego na Krzysztofie Szewczyku. Nasz piłkarz w najładniejszej akcji tego meczu, minął jak tyczki 4 piłkarzy Czyżowic i w momencie strzału, został w polu karnym pociągnięty za rękę, tracąc równowagę. Tajemnicą trójki sędziowskiej pozostanie fakt, w jaki sposób można było w tej sytuacji niepodyktować tak ewidentnego rzutu karnego. Najważniejszą sprawą, jest jednak przejście naszej drużyny do 1/4 finału.