KS Unia Racibórz - GKS Dąb Gaszowice 1:0 (1:0)

Skład Gaszowic: Kuczera - Markiefka (46' Szewczyk), Orzeł, Kąkol, Mazur - Kraśniewski, Reguła (90' Smołka) Zdunek (77' Szymura), Stebel - Elias - Kamil Sikora (68' Niećko)

Przegrywamy w Raciborzu arcyważny mecz, po najsłabszym meczu tej wiosny. Bramkę dla Unii Racibórz zdobył w 35 minucie Mateusz Kocot. Co prawda nasi piłkarze przez cały mecz prowadzili grę i optycznie prezentowali się lepiej od rywala, ale niewiele z tego wynikało. W 15 min meczu Kamil Sikora umieścił piłkę w siatce, ale sędzia uznał, iż zrobił to z pozycji spalonej. Ten sam zawodnik w 67 minucie przestrzelił w najdogodniejszej sytuacji po przerwie. Kilka innych sytuacji nasi piłkarze także nie potrafili zamienić na bramkę i tym samym przyjeżdżamy z Raciborza bez punktów. Gramy jednak dalej, gdyż do końca sezonu zostały jeszcze 3 mecze.

Niezwykle ważny mecz w kontekście utrzymania w IV lidze rozegra jutro GKS Dąb Gaszowice. W ramach 27 kolejki Haiz IV ligi śląskiej nasza drużyna zmierzy się w derbach Podokręgu Racibórz z KS Unią Racibórz. Tylko zwycięstwo w tym spotkaniu, pozwoli nam w trzech ostatnich meczach realnie walczyć o utrzymanie. Mocno wierzymy, iż nasi piłkarze zdołają jutro wygrać w Raciborzu. Na arcyważny mecz, serdecznie zapraszamy wszystkich kibiców na godz 17 00. Spotkanie rozegrane zostanie w Raciborzu, przy ulicy Zamkowej.

GKS Dąb Gaszowice - Odra Centrum Wodzisław Śl 1:2 (1:2)

Bramka dla Gaszowic: 1:0 Kamil Sikora 8'

Skład Gaszowic: Kuczera - Markiefka, Jurczyk (63' Niećko), Orzeł, Mazur - Kraśniewski, Reguła, Zdunek (73' Szewczyk), Stebel - Elias - Kamil Sikora (84' Szymura)

Niestety porażką GKSu Dębu Gaszowice 1:2 zakończył się dzisiejszy mecz na Piecach. W 3 minucie meczu Mirosław Kuczera kapitalną interwencją uchronił nas od starty bramki, a kilka minut poźniej prowadziliśmy już 1:0. Paweł Zdunek ze środka boiska rzucił dobrą piłkę na lewą stronę do Przemka Stebla. Nasz lewoskrzydłowy wyprzedził obrońcę Odry Centrum i idealnie wrzucił ją na głowę Kamila Sikory, który dopełnił formalności. W 25 minucie powinno być juz 2:0. Tomasz Reguła lewą stroną boiska wjechał z piłką pod samą bramkę gości i wyłożył ją Kamilowi Sikorze. Niestety nasz napastnik w dogodnej sytuacji uderzył nad poprzeczką. Od około 25 minuty meczu nasi piłkarze prowadząc 1:0 oddali inicjatywę Odrze Centrum. Na domiał złego zacząło na Piecach mocno padać, co utrudniało piłkarzom grę. Po jednej z akcji Odry, Okraszewski zdecydował się na strzał. Uderzenie zawodnika gości było na tyle precyzyjne, iż zasłonięty Mirosław Kuczera nie miał szans na skuteczną obronę. Tuż przed przerwą po uderzeniu z rzutu wolnego nasz bramkarz odbił piłkę przed siebie, a skuteczną dobitką popisał się Oślizlok, wyprowadzając Odrę Centrum na prowadzenie. W drugich 45 minutach mecz toczył się prawie cały czas na połowie Odry Centrum, niestety goście całym zespołem skutecznie się bronili i wyprowadzali groźne kontrataki. Mirosław Kuczera i Krzysztof Markiefka uratowali naszą drużynę w dwóch sytuacjach od straty bramki. Pod bramką Odry Centrum kotłowało się non stop, niestety strzały naszych zawodników albo były blokowane, albo bramkarz przyjezdnych radził sobie z nimi. W 57 minucie meczu Przemek Stebel z rzutu rożnego wrzucił piłkę na głowę Kamila Sikory, a ten umieścił ją w siatce Odry. Jednakże sędzia liniowy uznał, iż piłka lecąc na bramkę przekroczyła całym obwodem linię końcową boiska i bramka nie została uznana. Niezwykle dobrą sytuację dla GKSu Dębu Gaszowice miał w 65 minucie meczu Dominik Niećko. Nasz napastnik wyszedł na czystą pozycję, jednak uderzył wysoko nad bramką Odry. Do końca meczu nasi zawodnicy robili wszystko, by zmienić niekorzystny wynik. Trener Odry Centrum Bartłomiej Socha nerwowo na ławce pokazywał sędziom że czas już się skończył. Kilkanaście sekund poźniej arbiter tego spotkania zagwizdał ostatni raz w tym meczu. Trzeba jednoznacznie przyznać, iż przegraliśmy to spotkanie na własne życzenie i nasza sytuacja jest bardzo trudna. Tylko 3 pkty za tydzień w Raciborzu mogą nam coś dać i tylko o taką stawkę będziemy tam grali.

W sobotę 18 maja 2019 r. na boisku w Piecach, GKS Dąb Gaszowice w ramach 26 kolejki Haiz IV ligi śląskiej podejmować będzie Odrę Centrum Wodzisław Śl. Nie ma co ukrywać, iż jest to dla nas niezwykle istotny mecz i nasi piłkarze zrobią wszystko, by zrewanżować się Odrze za jesienną porażkę w Wodzisławiu Śl. Na jutrzejszy pojedynek obu drużyn, zapraszamy wszystkich kibiców na godzinę 17 00

LKS Goczałkowice-Zdrój - GKS Dąb Gaszowice 5:1 (0:0)

Bramka dla Gaszowic: 54' Stebel

Skład Gaszowic: Kuczera - Kraśniewski, Kąkol, Jurczyk, Mazur - Szymura (67' Smołka), Reguła, Elias, Zdunek (67' Niećko), Stebel (75' Markiefka) - Kamil Sikora (79' Szewczyk)

Niestety wysoką porażką GKSu Dębu Gaszowice zakończył się dzisiejszy mecz z LKS Goczałkowice. Mocno osłabiona w tym meczu nasza defensywa, w której nie grali dwaj środkowi obrońcy Wojciech Orzeł i Krzysztof Sikora do 65 minuty grała całkiem dobrze. W pierwszych 45 minutach to GKS Dąb Gaszowice jako pierwszy powinien objąć prowadzenie w tym meczu, gdyż gospodarzy uratowała poprzeczka. W 40 minucie meczu Mirosław Kuczera uratował jednak nasza drużynę przed utratą bramki. W odpowiedzi bliski strzelenia bramki był Kamil Sikora. Początek drugiej połowy to szybko strzelona bramka przez LKS Goczałkowice, która podziałała jednak bardzo mobilizująco na GKS Dąb Gaszowice. Nasi piłkarze od 48 minuty zaczęli grać naprawdę dobrze, kilkakrotnie zagrażając gospodarzom pod ich bramką. W 54 minucie meczu po akcji Tomasza Reguły, Przemysław Stebel wyrównał na 1:1. Losy meczu rozstrzygnęły się jednak pomiędzy 65 i 68 minutą. W 65 minucie meczu przy stanie 1:1 piłkarz gospodarzy Łukasz Hanzel oddał mocny strzał z rzutu wolnego na naszą bramkę. Mirosław Kuczera zdołał wypiąstkować to uderzenie, niestety piłka niefortunnie uderzyła w twarz Kacpra Kąkola i wpadła do bramki. Nasz środkowy obrońca po tak mocnym uderzeniu piłką, został opatrywany za boiskiem. Nasi piłkarze w 10 ciu rzucili się do odrabiania strat, niestety gospodarze po kontrataku zdobyli z pozycji spalonej 3 bramkę. Po tej bramce zawodnicy LKS Goczałkowice grając już na dużym luzie zdołali strzelić nam jeszcze 2 bramki. W 80 minucie meczu, zaraz po wejściu na boisko, Krzysztof Szewczyk bardzo bliski był strzelenia drugiej bramki dla GKSu Dębu Gaszowice, ostatecznie wynik 5:1 utrzymał się do 90 minuty. Niewątpliwie rzucała się w oczy także bardzo słaba postawa sędziego liniowego Kamila Karcha, który mylił się parokrotnie.Tej porażki już nie odwrócimy, trzeba więc szybko o niej zapomnieć i przygotować się na arcyważny mecz w przyszłą sobotę na Piecach z Odrą Centrum Wodzisław Śląski.