Już jutro na boisku w Piecach odbędzie się ostatnia kolejka IV ligi śląskiej. GKS Dąb Gaszowice podejmował będzie rezerwę pierwszoligowego GKSu Tychy. Nasza drużyna ma jeszcze szansę na zajęcie 14 miejsca, które wcale nie musi oznaczać spadku do okręgówki. Gramy więc do końca i zapraszamy na mecz wszystkich kibiców na godz 17 00.

KS Wilki Wilcza - GKS Dąb Gaszowice 3:1 (1:1)

Bramka dla Gaszowic: Szewczyk 19'

Skład Gaszowic: Kuczera - Markiefka, Kąkol, Jurczyk, Mazur - Szymura (46' Elias), Reguła, Zdunek (65' Smołka), Stebel - Szewczyk (85' Gołyś) - Kamil Sikora (69' Niećko)

Niestety Wojciech Orzeł, Mariusz Kraśniewski, Krzysztof Sikora oraz Jakub Lichoń, nie mogli zagrać w tym niezwykle ważnym dla GKSu Dębu Gaszowice spotkaniu. W 10 minucie meczu gospodarze objęli prowadzenie po bramce Steuera. Nasi piłkarze szybko próbowali odpowiedzieć na bramkę Wików i już po chwili po strzale Krzysztofa Szewczyka piłka uderzyła w słupek. W 18 minucie meczu kolejna akcja naszej drużyny i po strzale Stebla, ponownie słupek ratuje gospodarzy. Minutę później było już jednak 1:1. Michał Mazur z autu wyrzucił piłkę do Przemka Stebla, ten pociągnął kilka metrów i idealnie wrzucił piłkę pod bramkę Wilków, gdzie Krzysztof Szewczyk głową strzelił wyrównującą bramkę. Po zmianie stron obie drużyny dążyły do zmiany wyniku. W 65 minucie meczu rzut wolny wykonywali gospodarze, piłka w dziwny sposób trafiła w głowę Damiana Bartosa i wpadła do siatki. Po stracie bramki nasi piłkarze jeszcze mocniej ruszyli na bramkę gospodarzy, ale stwarzane sytuacje nie zostały jednak uwieńczone zdobyczą bramkową. W 85 minucie meczu przy kolejnym ataku naszej drużyny, jeden z naszych zawodników stracił piłkę, nasi rywale przeprowadzili błyskawiczny kontratak i Dawid Gajewski zaskoczył Mirosława Kuczerę. W doliczonym już czasie gry, wyśmienitą sytuację bramkową dla GKSu Dębu Gaszowice miał jeszcze Dominik Niećko, niestety nie trafił i ostatecznie przegrywamy z Wilkami 3:1. O losach 14 miejsca, które może dać jeszcze utrzymanie, zdecyduje ostatnia kolejka.

W sobote 01 czerwca 2019 o godzinie 17 00 w ramach 29 kolejki Haiz IV ligi śląskiej GKS Dąb Gaszowice wyjeżdża na boisko LKSu Wilki Wilcza. Wszystkich kibiców na ten mecz serdecznie zapraszamy.

GKS Dąb Gaszowice - MRKS Czechowice-Dziedzice 2:3 (1:0)

Bramki dla Gaszowic: 35' Kamil Sikora,  90'+2' Kraśniewski

Skład Gaszowic: Kuczera - Kraśniewski, Kąkol, Markiefka, Mazur - Zdunek (89' Gołyś), Reguła, Elias, Stebel - Szewczyk (72' Szymura) - Kamil Sikora (86' Smołka)

Niestety porażką GKSu Dębu Gaszowice 2:3 zakończył się pojedynek 28 kolejki Haiz IV ligi śląskiej z MRKS Czechowice-Dziedzice. Trener Marek Hanzel nie mógł w tym meczu skorzystać aż z 3 zawodników. Od dłuższego czasu kontuzjowany jest Krzysztof Sikora, a za kartki nie mogli grać Wojciech Orzeł i Dominik Niećko. Pomimo znaczących ubytków kadrowych, nasi piłkarze dobrze rozpoczęli mecz, bo już w 3 minucie meczu Przemek Stebel mocnym uderzeniem obił poprzeczkę bramki przyjezdnych. Kilka groźnych akcji pod bramką Czechowic, nie zakończyło się niestety bramką. Dopiero w 35 minucie meczu Kamil Sikora otrzymał dobre podanie z głębi boiska, obrońcy gości nie zdołali go dogonić i zaskoczył bramkarza przyjezdnych. W 41 minucie meczu podobna sytuacja dla GKSu Dębu Gaszowice, tym razem Krzysztof Szewczyk wyszedł sam na sam z bramkarzem gości, niestety przegrał ten pojedynek. Po przerwie to nasi rywale mocno ruszyli do przodu, gniotąc naszą drużynę przez pierwsze 15 minut. Tak duża przewaga zaowocowała dwiema bramkami dla Czechowic. Pierwsza z tych bramek co prawda nie powinna być uznana, gdyż wszyscy obecni na meczu widzieli ewidentne zagranie ręką piłkarza gości, tuż przed zdobyciem bramki. Sędzia tego spotkania z wiadomych tylko sobie powodów, nie odgwizdał tego przewinienia. 2 minuty poźniej nasi przeciwnicy strzelili już prawidłową bramkę, obejmując prowadzenie w tym meczu. W 70 minucie dla drużyny MRKS Czechowice-Dziedzice podyktowany został rzut karny, który na bramkę zamienił Jonkisz. Do końca meczu obie drużyny miały jeszcze sytuacje bramkowe, ale bramkarze obu drużyn wygrywali pojedynki z napastnikami. Dopiero w doliczonym czasie gry, Mariusz Kraśniewski strzałem głową, zmniejszył rozmiary porażki GKSu Dębu Gaszowice.

Już jutro o godz 18 00 w ramach 28 kolejki Haiz IV ligi śląskiej GKS Dąb Gaszowice na boisku w Piecach podejmować będzie MRKS Czechowice-Dziedzice. Nie ma co ukrywać, iż jest to dla nas mecz ostatniej szansy i tylko zwycięstwo daje nam jeszcze szanse na utrzymanie w IV lidze. Po słabym meczu w Raciborzu, liczymy na dobry mecz na Piecach i wygraną GKSu Dębu Gaszowice. Na przedostatni domowy mecz tego sezonu, serdecznie zapraszamy wszystkich kibiców.