LKS Wilki Wilcza - GKS Dąb Gaszowice 2:1 (0:1)

Bramka dla Gaszowic: Mariusz Kraśniewski 41'

Niestety w 8 meczu 4 ligi śląskiej po dramatycznym spotkaniu GKS Dąb Gaszowice przegrał pierwszy mecz w tym sezonie. Po pierwszej połowie prowadziliśmy po bramce strzelonej przez Mariusza Kraśniewskiego, który po akcji Michała Mazura i Przemka Stebla, otrzymał na głowę dobre podanie od tego ostatniego i pokonał bramkarza z Wilczej. W drugiej połowie meczu straciliśmy jednak bramkę po samobójczym trafieniu Krzysztofa Sikory, a następnie po dotknięciu ręką piłki w polu karnym przez Wojtka Orła (jednego z najlepszych piłkarzy na boisku) sędzia wskazał na 11 metr i gospodarze objęli prowadzenie. Wojtek Orzeł mógł jeszcze strzelić wyrównująca bramkę, ale obrońca gospodarzy sparował jego strzał głową. W doliczonym już czasie meczu Krzysztof Szewczyk został podcięty w polu karnym gospodarzy, ale sędzia nie zdecydował się na wskazanie na wapno i Wilki Wilcza wygrały ten mecz.

W sobotę 07 października 2017 r. pierwsza drużyna GKSu Dębu Gaszowice w ramach rozgrywek 4 ligi śląskiej, zmierzy się w wyjazdowym meczu z Wilkami Wilcza. Na ten mecz wielu kibiców z Gaszowic ostrzy sobie już apetyt, gdyż naszym sobotnim rywalom bardzo chcemy się zrewanżować za porażki w sezonie 2015/2016 r. gdy obie drużyny rywalizowały w trzeciej grupie katowickiej ligi okręgowej. Wiemy jednak doskonale, iż nasi przeciwnicy mają bardzo silny zespół, który szczególnie na swoim boisku, jest groźny dla każdego. Wierzymy jednak w naszą drużynę i liczymy, iż boisko pozwoli pokazać prawdziwą wartość GKSu Dębu Gaszowice, gdyż w środę w Goczałkowicach na rozmokłej murawie, ciężko było o prawdziwą piłkę. Na niezwykle ciekawy sobotni mecz, zapraszamy wszystkich kibicow na godz 15 00.

Także ciekawie zapowiada się mecz drugiej drużyny, która w ramach rozgrywek A klasy zmierzy się na stadionie w Pszowie z TS Górnik Pszów o godzinie 13 00.

Zdjęcia z meczu GKS Dąb II Gaszowice -
LKS Zgoda Zawada Książęca autorstwa Wiktorii Marek 

https://drive.google.com/drive/folders/0B0YlokWoIxEebmE1VWZkNjM2VlE

GKS Dąb Gaszowice ogłasza nabór do piłkarskich grup dziecięcych. Serdecznie zapraszamy dzieci (chłopców i dziewczynki) z roczników 2010, 2011 i 2012. Pierwszy trening organizacyjny odbędzie się w środę 11 października 2017 r. o godzinie 16 30 w hali sportowej przy Gimnazjum w Piecach.
Serdecznie zapraszamy też dzieci z roczników 2007-2009 na treningi już istniejącej grupy. 
Więcej informacji pod numerami 507676298 oraz 577505280

LKS Goczałkowice-Zdrój - GKS Dąb Gaszowice 1:1 (1:1)
Bramka dla Gaszowic: Kulczyk 36' - rzut karny

Skład Gaszowic: Kuczera - Orzeł, Szczurek, Jezierski, Mazur - T Reguła, M Reguła, Gnyp (70' Pieczka) - Szymura (82' Kraśniewski), Wieczorek (58' Brózda), Kulczyk (88' Szewczyk)

W ciężkich warunkach, na rozmokłej murawie, przyszło dziś grać na boisku w Goczałkowicach naszej drużynie. Piłka po zagraniach zawodników obu drużyn, często zatrzymywała się w wodzie. Trener Marszolik w dzisiejszym meczu zmienił nieco wyjściową jedenastkę, w stosunku do wcześniejszych spotkań. Od początku zagrali dziś Szymon Jezierski oraz Kuba Gnyp. Mecz przez większość czasu nie był wielkim widowiskiem, ze względu na powyżej opisywane warunki boiskowe. Końcówka była jednak bardzo dobra, gdyż obie drużyny za wszelką cenę chciały dopisać do swojego dorobku 3 pkt. Więcej klarownych sytuacji bramkowych miał GKS Dąb Gaszowice, ale zawodziła nas dziś skuteczność. Gospodarze natomiast, mieli zdecydowanie więcej rzutów wolnych i z tych stałych fragmentów gry, próbowali zaskoczyć naszą drużynę. Trzeba jednak przyznać, iż bardzo dobrze w bramce spisywał się Mirek Kuczera. Mecz jak się okazało rozstrzygnął się bramkowo w pierwszej połowie. Najpierw po zagraniu ze środka boiska Kuby Gnypa na wolne pole, najszybciej do piłki dopadł Wojtek Orzeł i pociągnął z nią w pole karne gospodarzy, gdzie został podcięty. Rzut karny bezbłędnie wykorzystał Paweł Kulczyk. Po kilku minutach gospodarze wyrównali strzałem z okolic 20 metra, który został poprzedzony serią główkowych wybić piłki przez naszych zawodników z pola karnego. Szkoda iż sędzia główny parę sekund przed strzeleniem wyrównującej bramki, nie zauważył ewidentnego faulu na naszym zawodniku. Nie ma co ukrywać, iż nasze apetyty były większe, ale i 1 pkt warto dopisać do dorobku punktowego naszej drużyny.