Finał Pucharu Polski Podokręgu Racibórz, w którym zmierzą się GKS Dąb Gaszowice oraz LKS Unia Turza Śl, rozegrany zostanie 10 kwietnia 2019 r. (środa) o godzinie 17 00 na boisku Rafako Racibórz.

GKS Dąb Gaszowice - GKS Radziechowy-Wieprz 1:1 (1:0)

Bramka dla Gaszowic: 1:0 Stebel 13'

Skład Gaszowic:
Kuczera - Mazur, Orzeł, Krzysztof Sikora, Kraśniewski - Stebel, Reguła, Elias (75' Szewczyk), Kamil Sikora, Szymura (64' Smołka) - Niećko

Pierwszy wiosenny mecz na boisku w Piecach zakończył się remisem. Przy pięknej słonecznej pogodzie, dwa GKSy ostatecznie podzieliły się punktami. Nasza drużyna bardzo dobrze zaczęła i w 13 minucie GKS Dąb Gaszowice objął prowadzenie. Po dobrym uderzeniu Przemka Stebla, wszyscy miejscowi kibice mieli okazję do radości. Nasz lewoskrzydłowy prawie z narożnika boiska uderzył na bramkę rywali w okolice poprzeczki, bramkarz gości chcąc złapać piłkę popełnił błąd i piłka wpadła do bramki. Obie drużyny próbowały swoich szans, ale w pierwszych 45 minutach już bramki nie padły. W drugiej połowie tak gospodarze jak i goście, na przemian atakowali bramkę przeciwników. W 66 minucie meczu ponownie Przemek Stebel oddał kapitalny strzał na bramke gości, jednak bramkarz przyjezdnych zdołał odbić piłkę. Pierwszy do piłki dopadł Tomasz Reguła i ponownie uderzył na bramkę rywali, niestety jednak nasz kapitan przestrzelił. W 70 miucie meczu po akcji Michała Mazura, Dominik Niećko ograł obrońcę i z ostrego kąta uderzył na bramkę gości. Piłka uderzyła jednak w słupek i druga bramka dla GKSu Dębu Gaszowice nie padła. W 72 minucie meczu zakotłowało się pod bramką Mirosława Kuczery. Najpierw jeden z naszych obrońców wybił piłkę, uprzedzając piłkarzy gości. Zawodnicy z Radziechów-Wieprza ponownie po kilkunastu sekundach doprowadzili do sytuacji bramkowej. Za drugim razem Mirosław Kuczera genialnie obronił jednak strzał rywala. W 79 minucie po kontrowersyjnym rzucie karnym, nasi rywale wyrównali. Piłkarze Marka Hanzela ruszyli jeszcze do odrobienia strat i w 89 minucie meczu mieliśmy kolejną dobrą okazję do strzelenia drugiej bramki. Jakub Smołka świetnie wrzucił piłkę z prawej strony boiska pod bramkę przyjezdnych, jednak zamykający akcję Dominik Niećko nie sięgnął jej i mecz zakończył się remisem.
Niestety trzeba też dodać, iż w drugich 45 minutach sędziowie z Bytomia bardzo jednostronnie prowadzili zawody, czym mocno prowokowali zawodników i kibiców z Gaszowic.

 
 
 
 

Już w sobotę 23 marca o godzinie 15 30 GKS Dąb Gaszowice rozegra pierwszy wiosenny mecz w Haiz IV lidze śląskiej na własnym boisku. Naszym przeciwnikiem będzie najbardziej lubiana przez nas beskidzka drużyna, GKS Radziechowy-Wieprz. Nasi sobotni przeciwnicy w pierwszej wiosennej kolejce zdobyli 3 pkt na boisku w Bełku, więc doskonale widać jak mocnego przeciwnika gościć będziemy. Nasi piłkarze też jednak nie mają powodu do wstydu, gdyż jako pierwsi w tym sezonie po dobrym meczu, wywieźli remis z boiska lidera. Czeka nas więc pasjonujące widowisko, na które serdecznie zapraszamy wszystkim kibiców. Prosimy także wszystkich członków klubu, o uregulowanie składki członkowskiej na 2019 r.

LKS Czaniec - GKS Dąb Gaszowice 1:1 (1:1)

Bramka dla Gaszowic: 1:1 Niećko

Skład Gaszowic: Kuczera - Mazur, Orzeł, Krzysztof Sikora, Kraśniewski - Stebel, Reguła, Elias, Kamil Sikora, Szymura - Niećko

Niespodzianka, a mogło być jeszcze lepiej bo w 1 minucie daliśmy prezent gospodarzom. Remisujemy na boisku lidera, wielkie gratulacje !!!

Relacja:
Niestety nasza drużyna rozpoczęła mecz od sprezentowania gospodarzom bramki już w pierwszej minucie meczu. Po dużym błędzie w defensywie, na własne życzenie przegrywaliśmy, zanim mecz się tak naprawdę rozpoczął. Zimny prysznic podziałał jednak dobrze na naszych piłkarzy, gdyż to GKS Dąb Gaszowice w pierwszej połowie non stop nacierał na bramkę Czańca. Efektem dobrej, odważnej gry GKSu, była bramka Dominika Niećko, po składnej akcji Reguła-Mazur-Stebel-Niećko. Także przez większość drugich 45 minut, nasi piłkarze dalej atakowali bramkę gospodarzy. Doskonałą okazję do objęcia prowadzenia przez GKS Dąb Gaszowice, miał Sebastian Szymura. Niestety ciężkie boisko utrudniło precyzyjny strzał naszemu wychowankowi i ostatecznie bramka nie padła. W końcówce meczu gospodarze postawili wszystko na jedną kartę i ruszyli ostro do przodu. Bardzo dobrze bronił jednak w bramce Dębu Mirosław Kuczera i do końca meczu, nie dał się zaskoczyć. Ostatecznie z boiska lidera, przywozimy jeden punkt.

W sobotę o godzinie 15 30 pierwsza drużyna GKSu Dębu Gaszowice rozpoczyna rundę wiosenną w Haiz IV lidze śląskiej. Przed naszymi piłkarzami nie lada zadanie, gdyż jutrzejszy mecz 16 kolejki rozgrywać będziemy na boisku lidera LKSu Czaniec. Nasi rywale wygrali na jesień wszystkie spotkania na własnym boisku, ale my wychodzimy z założenia, że każda seria kiedyś musi się skończyć. Co prawda LKS Czaniec w jesiennym meczu zasłużenie wygrał na Piecach, ale dobrze pamiętamy mecze z zeszłego sezonu, gdzie w obu GKS Dąb Gaszowice przeważał. Nasi piłkarze zasłużenie wygrali wtedy na Piecach i bardzo pechowo przegrali w Czańcu, po dobrej grze zespołu. Jesteśmy przekonani, iż trener Marek Hanzel dobrze przygotował drużynę do rundy wiosennej i nie ma co ukrywać, iż jedziemy jutro do Czańca sprawić niespodziankę. Trzymamy więc mocno kciuki za naszych piłkarzy. Na jutrzejszy mecz zapraszamy naszych kibiców, którzy skorzystać mogą tym razem z autokaru. Wyjazd z boiska w Piecach o godzinie 12 30.