We wczorajszym losowaniu 1/2 Pucharu Polski trafiliśmy na Zameczek Czernica.

Półfinał PP, podokręg Racibórz / 17 listopada, godz. 13:00

Zameczek Czernica - Dąb Gaszowice

Silesia Lubomia - Unia Turza Śląska

W sobotę pierwsza drużyna GKSu Dębu Gaszowice w ramach 7 kolejki Haiz IV ligi śląskiej, gościć będzie na boisku Płomienia Połomia. Beniaminek z Połomii rozczarowuje swoich kibiców w IV lidze, przegrywając wysoko mecz za meczem. My jednak absolutnie nie możemy nastawić się, że będzie to łatwy mecz i sam się wygra. Wprost przeciwnie, musimy przygotować się na 90 minut walki, a wtedy możemy myśleć o wygranej. Trzeba też dodać, iż w Połomii gra paru naprawdę dobrych piłkarzy, na czele z cenionym w Gaszowicach Konradem Cieślak (którego pozdrawiamy), autorem jednej z najpiękniejszych bramek w historii GKSu Dębu Gaszowice. Na sobotni mecz, zapraszamy do Połomii wszystkich naszych kibiców na godzinę 16 00.

 
 
 

GKS Dąb Gaszowice - Podbeskidzie ll 4:1 (1:1)

Bramki dla Gaszowic: Stebel 23', Reguła 76', Orzeł 87', Orzeł 92'

Skład Gaszowic: Kuczera - Orzeł, Szczurek, Krzysztof Sikora, Mazur - Smołka (84' Jurczyk), Reguła (93' Ogon), Kamil Sikora (67' Szewczyk), Elias, Stebel - Niećko (45' Kravets)

W okazałych rozmiarach GKS Dąb Gaszowice pokonał dziś na boisku w Piecach, rezerwy pierwszoligowego Podbeskidzia. Sukces tym większy, iż graliśmy dziś bez ważnego dla nas zawodnika jakim jest Mariusz Kraśniewski. Dobrze dysponowani byli dziś jednak pozostali zawodnicy, kolejny raz świetnie ustawieni przez trenera Widawskiego. Godny uwagi jest też fakt, symbolicznego debiutu w IV ligowym meczu, naszego wychowanka Kamila Ogon.

Wielki gratulacje Panowie !!!

Po emocjach pucharowych, wracamy do ligi. W sobotę o godz 16 00, w ramach 6 kolejki Haiz IV ligi śląskiej, GKS Dąb Gaszowice na boisku w Piecach, podejmować będzie rezerwy pierwszoligowego Podbeskidzia Bielsko-Biała. Nasz sobotni przeciwnik, od początku rundy prezentuje się naprawdę dobrze. Nie jest to jednak niespodzianka, patrząc na sklady drużyny z Bielska w pierwszych 5 kolejkach lV ligi. Także jutro na Piecach, możemy się spodziewać kilku zawodników, regularnie grajacych na pierwszoligowych boiskach. Wierzymy jednak, iż nasza drużyna będzie mocno zdeterminowana, by nie oddać punktów rywalom.

 

 
GKS Dąb Gaszowice - Unia Racibórz 3:2 (0:2)
 
Kamil Szlufarski 32., Rafał Haras 40. - Maksym Kravets 53., 64., Marcin Mizia 58.-sam.
 
Żółte kartki: Krzysztof Wojaczek, Krzysztof Sikora, Maksym Kravets, Mariusz Kraśniewski (wszyscy Dąb) - Jonatan Domin (Unia)
 
Sędziowali: Sławomir Kozioł, Robert Wala, Adam Nowak (KS Racibórz)
 
Dąb: Jakub Lichoń - Krzysztof Jurczyk, Mariusz Kraśniewski, Krzysztof Sikora, Michał Mazur, Kamil Sikora, Tomasz Reguła, Jakub Smołka (45. Michał Szczurek), Krzysztof Szewczyk (67. Kamil Gołyś), Krzysztof Wojaczek (45. Przemysław Stebel), Dominik Niećko (45. Maksym Kravets). Trener: Dariusz Widawski.
 
Unia: Marek Adamiec - Paweł Miąsik, Kamil Wawoczny (60. Bartłomiej Lorenc), Filip Radoń, Kamil Szlufarski, Marcin Mizia, Kamil Tront (45. Mateusz Badowski), Jakub Kowalczyk (60. Bogusław Sobek), Mateusz Rajda, Bartosz Łagosz, Rafał Haras (54. Rafał Chałupiński). Trener: Paweł Krzysztoporski.
 
Jak było do przewidzenia, obie drużyny w Pucharze Polski wystawiły skład daleki od tego, który jest podstawowym w IV lidze. W naszej drużynie Kuczera i Orzeł nie byli nawet w 18 tce meczowej, a Elias nie zagrał nawet minuty. Stebel, Szczurek oraz Kravets weszli dopiero na drugie 45 minut. Unia wystawiła jeszcze mocniej rezerwowy skład, bo podstawowi zawodnicy Lorenc, Badowski, Sobek i Chałupiński weszli dopiero po przerwie, a od pierwszego gwizdka z podstawowych piłkarzy grali tylko Mizia i Tront.
Pierwsze minuty to 3 bramkowe sytuacje dla GKSu Dębu, niestety wszystkie niewykorzystane. Później dobrym uderzeniem popisał się Tomek Reguła i gdy wszystkim na boisku wydawało się że piłka jest w siatce, młody bramkarz z Raciborza genialnie strzał obronił. Wszyscy też doskonale znamy piłkarskie powiedzenie, iż niewykorzystane sytuacje się mszczą. Niestety tak było i tym razem. Unia strzeliła nam 2 bramki i do przerwy przegrywaliśmy 0:2. Po przerwie trener Widawski wprowadził do gry Kravetsa, Stebla i Szczurka, no i na efekty długo nie trzeba było czekać. Dwie bramki Kravetsa i bramka zaliczona jako samobójcza, wyprowadziły nas na 3:2. Niezmiernie szkoda jeszcze wybornej sytuacji Kraśniewskiego, po której powinna paść bramka dla Gaszowic. Swoją drużynę w trakcie 2 połowy wzmocnił też trener Krzysztoporski, czwórką wcześniej wymienionych piłkarzy podstawowego składu. Mecz wtedy się wyrównał i do końca spotkania, obie drużyny mogły jeszcze zdobyć bramki. Młoda drużyna Unii Racibórz mogła się podobać kibicom na Piecach. Niestety do piłkarskiego poziomu kolegów, nie dostosował się Jonatan Domin, który za wyjątkowo chamskie słowa na ławce rezerwowych, ukarany został tylko żółtą kartką przez sędziego. Najważniejszą sprawą jest jednak awans GKSu Dębu Gaszowice do półfinału.