Przed sobotnim meczem na łamach Katowickiego Sportu, można było przeczytać bardzo gorzki artykuł z trenerem Bytomskiego Sportu Jackiem Trzeciakiem. Trener skarżył się, iż GKS Dąb Gaszowice nie chciał przełożyć na wiosnę meczu z Bytomskim Sportem, wobec dużej liczby kontuzji w zespole z Bytomia. Poznajmy jednak fakty.

Przed meczem 8 kolejki Haiz 4 ligi śląskiej Zarząd GKSu Dębu Gaszowice zwrócił się do Zarządu Bytomskiego Sportu i ŚZPN o rozegranie powyższego meczu w Bytomiu. ŚZPN by rywalizacja w 4 lidze była bardziej sportowa, zaproponował by GKS Dąb Gaszowice rozegrał powyższy mecz w Bytomiu w roli gości. Na wiosnę miał być rozegrany mecz na Piecach. GKS Dąb Gaszowice nie stawiał warunków, gdyż był gotowy grać 30 września w Bytomiu zarówno w roli gospodarzy, jak również w roli gości, z zależności od ustaleń. Zarząd Bytomskiego Sportu, klubu który został dopuszczony do 4 ligi warunkowo i miał się dogadywać z innymi klubami, zażądał jednak od GKSu Dębu Gaszowice sporej gratyfikacji finansowej, na co nasz klub nie mógł się zgodzić. Ponadto 1 października 2017 r. po meczu GKS Dąb II Gaszowice - LKS Zgoda Zawada Książęca, w którym grał jako zawodnik trener Jacek Trzeciak, doszło do rozmowy trenera z jednym z działaczy Dębu. Trener Jacek Trzeciak przyznał, iż to on nie zgodził się na to, by GKS Dąb Gaszowice dzień wcześniej grał w Bytomiu w roli gości. Trener powiedział, iż w takim przypadku, na wiosnę miałby zbyt dużo wyjazdowych meczy. Nie rozumiemy więc, do kogo trener Trzeciak miał teraz pretensje na łamach gazety, gdyż wydawać by się mogło, iż może mieć pretensje tylko do siebie i swoich działaczy z Bytomia. Mecz 8 kolejki mógł być już dawno rozegrany. Działacze z Bytomia zaproponowali przed sobotnim spotkaniem, by rozegrać mecz na wiosnę w Bytomiu, ze względu na ich kibiców, którzy wybierali się do Gaszowic. To jednak w praktyce oznaczałoby mecz na wiosnę w środku tygodnia, a trzeba pamiętać, iż na wiosnę mamy już przełożony mecz 7 kolejki 4 ligi z Unią Racibórz oraz półfinał PP Podokręgu Racibórz z LKS Nędza. Nie wiadomo też, czy grząskie marcowe murawy pozwolą w ogóle grać, co tym bardziej może komplikować sprawę i mecze w dalszej części sezonu non stop gralibyśmy co 3 dni. Ostatecznie drużyna Bytomskiego Sportu przyjechała do Gaszowic nie w 9 osobowym składzie jak zapowiadał trener Jacek Trzeciak, tylko w 14 osobowym i nie odbiegała prawie wcale, od składu który Bytomski Sport wystawił tydzień wcześniej w meczu z Unią Racibórz. GKS Dąb Gaszowice także nie był w optymalnym składzie, gdyż zabrakło Michała Szczurka filara obrony, który wszystkie wcześniejsze mecze tego sezonu zagrał po 90 min. Całą rundę pauzuje nam także, nasz rewelacyjny młodzieżowiec Beniamin Pyszny. Na koniec pozdrawiamy jednak trenera Jacka Trzeciaka, gdyż pomimo niekorzystnych słów pod adresem naszego klubu, należy mu się szacunek.