Drzewiarz Jasienica - GKS Dąb Gaszowice 0:2 (0:1)

Bramki dla Gaszowic: 31' Kulczyk - rzut karny, 51' Jezierski

Skład Gaszowic: Kuczera - Orzeł, Szczurek, Jezierski, Mazur - Pieczka (83' Szymura), T Reguła, Gnyp (78' Krzysztof Sikora) - Kraśniewski, Wieczorek (63' Szewczyk), Kulczyk (80' Stebel)

Osłabiony GKS Dąb Gaszowice brakiem Grzegorza Brózdy oraz Mariusza Reguły wygrywa ważny mecz w Jasienicy. Tym większe gratulacje dla reszty drużyny !!!

Mirek Kuczera oraz Mariusz Kraśniewski świetnymi interwencjami zapobiegli utracie bramek. Szkoda doskonałej niewykorzystanej sytuacji przez Sebastiana Szymurę, tuż przed końcem meczu.

Relacja:

Mecz rozpoczął się od dobrej gry naszego zespołu. Zawodnicy Drzewiarza nie byli w stanie skonstruować składnej akcji ofensywnej, ponieważ ich ataki były kasowane już w linii pomocy. Z kolei nasi rozgrywający raz po raz stwarzali zagrożenie dla przeciwnika- zarówno prostopadłymi podaniami "w uliczkę" na Pawła Wieczorka, jak i rozciągającymi obronę zagraniami na skrzydła. Właśnie po jednej z takich wrzutek z prawej strony piłka znalazła się w polu karnym pod nogami Pawła Wieczorka, który jednak będąc naciskany przez rywala uderzył bardzo niecelnie. 
Kolejną groźną akcję przeprowadzili nasi w 30 min. – lewą stroną pociągnął Paweł Kulczyk, piłka po centrze trafiła jednego z wracających obrońców w rękę i sędzia podyktował rzut karny dla Dębu. Do piłki podszedł Kulczyk i mocnym strzałem umieścił ją tuż przy prawym słupku. 1-0 dla Gaszowic ! Po stracie gola gospodarze wzięli się do roboty - mając rzut wolny zagrali piłkę na nasz 5-ty metr, ale do piłki najwyżej wyskoczył obrońca i wybił ją w pole. 
Tuż przed przerwą na zaskakujący strzał z prawie 40 metrów zdecydował się Dariusz Kołodziej, ale na szczęście bardzo szybko zmierzającą w światło bramki piłką został uderzony jeden z naszych obrońców i Kuczera nie musiał interweniować. Do przerwy zasłużone 1-0 dla Dębu Gaszowice.
W 50. minucie doskonałe prostopadłe podanie na dobieg otrzymał Paweł Wieczorek, który jednak nie wykorzystał tej świetnej okazji - wdał się w pojedynek z bramkarzem i mimo, że zdołał oddać strzał, to piłka dotknęła jednego z obrońców, którzy zdążyli już wrócić pod bramkę i został nam tylko rzut rożny. Jednak co ma wisieć, nie utonie- do wrzutki z rogu najwyżej wyskoczył Szymon Jezierski i umieścił piłkę w bramce ! Od 51. minuty 2-0 dla Dębu.
Strata drugiej bramki podziałała na zawodników gospodarzy jak płachta na byka – od tego momentu całkowicie przejęli inicjatywę i kontrolę nad meczem, jeszcze przed upływem 60. minuty oddając 2 niebezpieczne strzały na bramkę Kuczery. W jednym ze starć mocno poobijany został Kuba Gnyp i konieczne było udzielenie mu pomocy za linią boczną. W 63. minucie trener Marszolik, chcąc ożywić formację ofensywną, wpuścił na boisko Krzysztofa Szewczyka w miejsce Pawła Wieczorka. Zmiana ta nie przyniosła jednak natychmiastowego skutku- piłkarze z Jasienicy wciąż atakowali, w 68. minucie składającego się do strzału w polu karnym Kołodzieja w ostatniej chwili zablokował ofiarnym wślizgiem Kraśniewski. 
W 73. i 77. minucie po raz kolejny groźne akcje przeprowadzili gospodarze- na nasze szczęście nad poprzeczką uderzali kolejno Adam Kozielski i Rafał Haczek. Trener Dębu postanowił przeprowadzić kolejne zmiany- w 78. minucie w miejsce Gnypa wszedł Krzysztof Sikora, a 2 minuty później Kulczyka zastąpił Przemysław Stebel. 
W 81. minucie po raz pierwszy od prawie pół godziny nasi piłkarze zdołali zagrozić bramce przeciwnika- z rzuty wolnego z okolicy 20-go metra obok słupka strzelił Michał Pieczka. W 83. minucie ostatnią już zmianę w naszej ekipie przeprowadził trener Marszolik, wpuszczając na boisko Sebastiana Szymurę w miejsce Pieczki. Zmiany okazały się dobrym ruchem- atak w składzie: Stebel, Szewczyk, Szymura, dysponując świeżymi siłami przeciwko zmęczonym już graczom Drzewiarza, wreszcie zaczął stwarzać podobne zagrożenie jak w 1-ej połowie. W 86. minucie Szymura zagrał z prawego skrzydła do Szewczyka, ten jednak posłał piłkę wysoko nad bramką. 
W 90. minucie najgroźniejszą swoją sytuacje mieli gospodarze – piłka po strzale z rzutu wolnego zza linii bocznej pola karnego zmierzała wprost w okienko naszej bramki, jednak Mirosław Kuczera wspaniałą interwencją uratował zespół przed stratą kontaktowego gola.
W doliczonym czasie gry świetne prostopadłe podanie od Tomasza Reguły otrzymał Szewczyk- zostawił z tyłu obrońców i pognał z piłką na bramkę przeciwnika, po starciu z bramkarzem piłka trafiła na 16-ty metr do Szymury, który mając przed sobą pustą bramkę… strzelił obok słupka ! Szkoda tej 100- procentowej okazji. Chwilę później gracze Drzewiarza Jasienica strzelili gola, ale sędzia odgwizdał spalonego, a zaraz potem zakończył spotkanie. Naszym graczom należą się brawa za zasłużone zwycięstwo 2-0 .