LKS 1905 Krzanowice - GKS Dąb Gaszowice 3:4 (2:1)
 
Bramki dla Gaszowic:
0:1 Koch 18'
2:2 Siedlaczek 47'
2:3 Niećko 61'
3:4 Stebel 88'
 
Skład Gaszowic: Riabowski - Ogon (83' Mańka), Polczyk (76' Gołyś), Berger, Szymik - Stebel, Malgrab (90' Staniek), Niećko, Koch (33' Chruszcz) - Kraśniewski - Siedlaczek
 
Miłym akcentem na koniec rundy jesienej zakończył się dzisiejszy wyjazdowy mecz w Krzanowicach. Nasi piłkarze po niesamowitym horrorze, pokonali gospodarzy 4:3 i tym samym udał nam się rewanż za porażkę 2:3 na Piecach.
 
Wielkie gratulacje !!!
 
W mocno okrojonym składzie, bez Kantyki, Hajdasa, Markiefki, Kubika, Gorusa i Wieczorka GKS Dąb Gaszowice przystąpił do wyjazdowego meczu w Krzanowicach. Nasi piłkarze już w pierwszych minutach stworzyli kilka sytuacji bramkowych, ale dopiero w 18 minucie Krzysztof Koch płaskim uderzeniem po ziemi, zaskoczył bramkarza gospodarzy i wyprowadził GKS Dąb Gaszowice na prowadzenie. Nasz skrzydłowy niestety zbyt długo nie cieszył sie grą na boisku, gdyż już 33 minucie uraz głowy wykluczył go z meczu. W 38 minucie meczu, sędzia tego spotkania podyktował rzut karny dla naszej drużyny, za zagranie ręką w polu karnym zawodnika Krzanowic. Niestety jeden z najlepszych zawodników naszej drużyny w jesiennej rundzie, Piotr Berger przestrzelił z 11 metrów. 2 minuty poźniej sędzia uznał, iz Piotr Berger faulował w polu karnym zawodnika gospodarzy i podyktował rzut karny dla Krzanowic. Pierwszy strzał z 11 metrów Szymon Riabowski sparował, ale przy dobitce był już niestety bezradny. W 44 minucie do wybitej na 20 metr piłki dopadł jeden z zawodników gospodarzy i uderzył nie do obrony, wyprowadzając LKS 1905 Krzanowice na prowadzenie. Po przerwie GKS Dąb Gaszowice rzucił się do odrabiania strat. W 47 minucie meczu Dominik Siedlaczek genialnie wykorzystał nieporozumienie w szeregach gospodarzy i zaskoczył bramkarza Krzanowic. W 61 minucie meczu po wrzutce z prawej strony boiska, Dominik Niećko z bliskiej odległosci wpakował piłkę do siatki gospodarzy, wyprowadzajac drugi raz w tym meczu GKS Dąb Gaszowice na prowadzenie. W 70 minucie meczu wszyscy osłupieli, gdyż sędzia podyktował kolejny rzut karny dla gospodarzy, a faul był bardzo wyraźnie przed polem karnym ( co zostało udokumentowane na filmie). Gospodarze skorzystali na tym ogromnym błędzie sędziego i wyrównali z 11 metrów. W 76 minucie kontuzja wyeliminowała Krzysztofa Polczyka z dalszej gry, a w 83 minucie Kamil Ogon także zszedł z boiska z urazem. Wynik 3:3 utrzymywał się do 88 minuty, wtedy to Przemek Stebel odebrał piłkę zawodnikowi Krzanowic i ruszył lewą stroną na bramkę rywala. Piłka po mocnym uderzeniu naszego zawodnika odbiła się jeszcze od słupka i wpadła do bramki. Perfekcyjne uderzenie kapitana GKSu Dębu Gaszowice postawiło kropkę nad i w tym meczu i dało nam zasłużone zwycięstwo.
ceg.jpg