GKS Dąb Gaszowice - LKS Krzyżanowice 0:4 (0:1)
 
Skład Gaszowic: Riabowski - Gorus (46' Markiefka) (70' Sapek), Berger, Polczyk, Ogon - Szymik (82' Wieczorek), Niećko, Malgrab, Koch - Kraśniewski - Siedlaczek (46' Chruszcz)
 
Już przed meczem trener Riabowski miał spory ból głowy, gdyż ze względu na choroby, kontuzje oraz pracę, nie mógł skorzystać w tym meczu z Przemka Stebla, Kacpra Kubika, Adriana Mańki, Jakuba Hajdasa, Macieja Kantyki oraz Kamila Gołysia.
Już w 4 minucie meczu Mariusz Kraśniewski był bliski wyprowadzenia naszej drużyny na prowadzenie, ale bramkarz przyjezdnych popisał się świetną interwencją i uchronił LKS Krzyżanowice od straty bramki. W 20 minucie meczu arbiter spotkania uznał, iż Jakub Gorus faulował w polu karnym zawodnika Krzyżanowic i wskazał na 11 metr. Nasi przeciwnicy wykorzystali rzut karny. Pomimo tego iż w 62 minucie straciliśmy drugą bramkę, przez 80 minut spotkanie było bardzo wyrównane. Niestety w końcówce meczu straciliśmy bramkę po rykoszecie oraz czwartą w zamieszaniu podbramkowym tuż przed ostatnim gwizdkiem i przegraliśmy zdecydowanie za wysoko. Nasi przeciwnicy tym zwycięstwem praktycznie zapewnili sobie awans do grupy mistrzowskiej, a nas czeka za tydzień w Krzanowicach niezwykle ważny mecz, w kontekście utrzymania się w okręgówce.
ceg.jpg