LKS Goczałkowice-Zdrój - GKS Dąb Gaszowice 1:1 (1:1)
Bramka dla Gaszowic: Kulczyk 36' - rzut karny

Skład Gaszowic: Kuczera - Orzeł, Szczurek, Jezierski, Mazur - T Reguła, M Reguła, Gnyp (70' Pieczka) - Szymura (82' Kraśniewski), Wieczorek (58' Brózda), Kulczyk (88' Szewczyk)

W ciężkich warunkach, na rozmokłej murawie, przyszło dziś grać na boisku w Goczałkowicach naszej drużynie. Piłka po zagraniach zawodników obu drużyn, często zatrzymywała się w wodzie. Trener Marszolik w dzisiejszym meczu zmienił nieco wyjściową jedenastkę, w stosunku do wcześniejszych spotkań. Od początku zagrali dziś Szymon Jezierski oraz Kuba Gnyp. Mecz przez większość czasu nie był wielkim widowiskiem, ze względu na powyżej opisywane warunki boiskowe. Końcówka była jednak bardzo dobra, gdyż obie drużyny za wszelką cenę chciały dopisać do swojego dorobku 3 pkt. Więcej klarownych sytuacji bramkowych miał GKS Dąb Gaszowice, ale zawodziła nas dziś skuteczność. Gospodarze natomiast, mieli zdecydowanie więcej rzutów wolnych i z tych stałych fragmentów gry, próbowali zaskoczyć naszą drużynę. Trzeba jednak przyznać, iż bardzo dobrze w bramce spisywał się Mirek Kuczera. Mecz jak się okazało rozstrzygnął się bramkowo w pierwszej połowie. Najpierw po zagraniu ze środka boiska Kuby Gnypa na wolne pole, najszybciej do piłki dopadł Wojtek Orzeł i pociągnął z nią w pole karne gospodarzy, gdzie został podcięty. Rzut karny bezbłędnie wykorzystał Paweł Kulczyk. Po kilku minutach gospodarze wyrównali strzałem z okolic 20 metra, który został poprzedzony serią główkowych wybić piłki przez naszych zawodników z pola karnego. Szkoda iż sędzia główny parę sekund przed strzeleniem wyrównującej bramki, nie zauważył ewidentnego faulu na naszym zawodniku. Nie ma co ukrywać, iż nasze apetyty były większe, ale i 1 pkt warto dopisać do dorobku punktowego naszej drużyny.