GKS Dąb Gaszowice - KS Unia Turza Śląska 1:1 (0:1), rzuty karne 5:6

Bramki: Przemysław Stebel 81. - Gabriel Szkatuła 15-k.

Żółte kartki: Tomasz Wardęga, Dawid Kapała, Krzysztof Markiefka, Patryk Kapała (Gaszowice) - Piotr Glenc, Marcin Musioł, Krystian Imiela (Turza).

Spotkanie sędziowali: Mateusz Piszczelok, Bartosz Ochyj, Kamil Jureczko.

Gaszowice: Szymon Riabowski, Krzysztof Markiefka, Krzysztof Sikora, Tomasz Wardęga, Kamil Gołyś (45+1. Patryk Kapała), Mariusz Kraśniewski, Dawid Kapała, Tomasz Sobeczko (45+1. Przemysław Stebel), Krzysztof Koch, Dominik Siedlaczek (75. Dawid Maciaszczyk), Paweł Ziaja,

Turza: Przemysław Cieśla, Piotr Szymiczek, Kacper Krupiński, Paweł Staniczek, Kamil Kuczok, Dawid Skrzyszowski (60. Krystian Imiela), Dariusz Pawlusiński, Kamil Tront (73. Dominik Zganiacz), Gabriel Szkatuła, Piotr Glenc, Kamil Brzoska (85. Dawid Pawlusiński).

GKS Dąb Gaszowice niepokonany od 5 lat w Pucharze Polski na szczeblu Podokręgu Racibórz, kolejny raz nie dał się pokonać w regulaminowym czasie gry. O zdobyciu Pucharu przez KS Unię Turza Śl, zdecydowały rzuty karne. W pierwszej połowie faworyt z Turzy Śl miał przewagę i udokumentował ją w 15 minucie bramką z rzutu karnego. W drugiej połowie meczu, nasi piłkarze pokazali jednak kawał dobrej piłki. GKS Dąb Gaszowice zdominował faworyta z Turzy Śl, stwarzając sobie sporo sytuacji bramkowych. Dobrze w bramce naszych przeciwników bronił jednak Przemysław Cieśla, parę razy ratując swoją drużynę przed stratą bramki. Piłkarze Unii także bardzo groźnie kontratakowali, jednak nasz blok obronny, na czele z dobrze spisującym się (debiutującym w oficjalnym meczu naszej drużyny) Szymonem Riabowskim, nie dał się zaskoczyć. Wyrównującą bramkę dla GKSu Dębu Gaszowice strzelił w 81 minucie meczu Przemysław Stebel. Było też sporo kontrowersji w decyzjach sędziowskich, a zagranie ręką zawodnika Unii w swoim polu karnym, chyba wszyscy na stadionie w Nieboczowach widzieli. Szkoda niestety, iż nie widział tego sędzia główny tych zawodów. Zdecydowanie żal przegrać finał w rzutach karnych, ale po tym co zobaczyliśmy wczoraj w Nieboczowach, jesteśmy mocno zbudowani grą naszych piłkarzy, przed zbliżająca się ligą. Jeśli dodamy jeszcze fakt, iż we wczorajszym meczu, w linii defensywnej naszej drużyny nie mogli grać Piotr Berger i Artur Tumula, to mamy spore podstawy by sądzić, iż runda wiosenna w naszym wykonaniu będzie dobra.