GKS Dąb Gaszowice - MRKS Czechowice-Dziedzice 2:3 (1:0)

Bramki dla Gaszowic: 35' Kamil Sikora,  90'+2' Kraśniewski

Skład Gaszowic: Kuczera - Kraśniewski, Kąkol, Markiefka, Mazur - Zdunek (89' Gołyś), Reguła, Elias, Stebel - Szewczyk (72' Szymura) - Kamil Sikora (86' Smołka)

Niestety porażką GKSu Dębu Gaszowice 2:3 zakończył się pojedynek 28 kolejki Haiz IV ligi śląskiej z MRKS Czechowice-Dziedzice. Trener Marek Hanzel nie mógł w tym meczu skorzystać aż z 3 zawodników. Od dłuższego czasu kontuzjowany jest Krzysztof Sikora, a za kartki nie mogli grać Wojciech Orzeł i Dominik Niećko. Pomimo znaczących ubytków kadrowych, nasi piłkarze dobrze rozpoczęli mecz, bo już w 3 minucie meczu Przemek Stebel mocnym uderzeniem obił poprzeczkę bramki przyjezdnych. Kilka groźnych akcji pod bramką Czechowic, nie zakończyło się niestety bramką. Dopiero w 35 minucie meczu Kamil Sikora otrzymał dobre podanie z głębi boiska, obrońcy gości nie zdołali go dogonić i zaskoczył bramkarza przyjezdnych. W 41 minucie meczu podobna sytuacja dla GKSu Dębu Gaszowice, tym razem Krzysztof Szewczyk wyszedł sam na sam z bramkarzem gości, niestety przegrał ten pojedynek. Po przerwie to nasi rywale mocno ruszyli do przodu, gniotąc naszą drużynę przez pierwsze 15 minut. Tak duża przewaga zaowocowała dwiema bramkami dla Czechowic. Pierwsza z tych bramek co prawda nie powinna być uznana, gdyż wszyscy obecni na meczu widzieli ewidentne zagranie ręką piłkarza gości, tuż przed zdobyciem bramki. Sędzia tego spotkania z wiadomych tylko sobie powodów, nie odgwizdał tego przewinienia. 2 minuty poźniej nasi przeciwnicy strzelili już prawidłową bramkę, obejmując prowadzenie w tym meczu. W 70 minucie dla drużyny MRKS Czechowice-Dziedzice podyktowany został rzut karny, który na bramkę zamienił Jonkisz. Do końca meczu obie drużyny miały jeszcze sytuacje bramkowe, ale bramkarze obu drużyn wygrywali pojedynki z napastnikami. Dopiero w doliczonym czasie gry, Mariusz Kraśniewski strzałem głową, zmniejszył rozmiary porażki GKSu Dębu Gaszowice.