GKS Dąb Gaszowice - KS Kuźnia Ustroń 1:2 (0:1)

Bramka dla Gaszowic: Kamil Sikora 81'

Skład Gaszowic: Kuczera - Mazur, Orzeł Kąkol, Kraśniewski - Stebel, Elias, Reguła, Zdunek (58' Szymura) - Szewczyk (46' Niećko) - Kamil Sikora

Niestety porażką 1:2 naszej drużyny zakończył się dzisiejszy mecz na Piecach. GKS Dąb Gaszowice po bardzo dobrej grze, przegrał z mocnym rywalem z Ustronia. Nasza drużyna prawie przez cały mecz atakowała bramkę gości i prezentowała się zdecydowanie korzystniej od rywala. Goście byli jednak dziś skuteczniejsi. Nie obyło się też bez sporych kontrowersji pod bramką Kuźni. Trzeba też przyznać, iż niestety duży błąd przy bramce na 0:2 popełnił nasz bramkarz. Szkoda punktów, bo na 3 pkt dziś nasi piłkarze zasłużyli. Gramy jednak dalej.

Relacja

Nasi piłkarze przystąpili do meczu z dużą determinacją i już w 7 minucie powinno być 1:0 dla Gaszowic. Przemek Stebel idealnie wrzucił piłkę na głowę Kamila Eliasa, niestety nasz młodzieżowiec w wybornej sytuacji przestrzelił. W pierwszych 45 minutach meczu gra była dosyć wyrównana, ale to GKS Dąb Gaszowice miał zdecydowanie lepsze sytuacje bramkowe. O losach pierwszych 45 minut zdecydował niestety arbiter tego spotkania. W 20 minucie meczu w polu karnym Kuźni Ustroń Mariusz Kraśniewski został tak pociągnięty za koszulkę, że spowodowało to jego upadek. Sędzia nakazał jednak grać dalej i goście wyszli z szybkim kontratakiem. Jeden z zawodników Kuźni został sfaulowany i po rzucie wolnym Waliczek z bliska strzelił nam bramkę. W 25 minucie po rzucie rożnym groźny strzał na bramkę gości oddał Krzysztof Szewczyk, jednak piłka przeszła obok słupka. Nasi piłkarze dalej atakowali i minutę później sędzia odgwizdał w polu karnym Kuźni rzut wolny pośredni, gdyż jeden z piłkarzy z Ustronia tak wysoko uniósł nogę, iż był bliski uderzenia w głowę Mariusza Kraśniewskiego. Niestety tej dobrej sytuacji nasi piłkarze nie wykorzystali strzelając w mur. W 41 minucie Kamil Elias świetnie podał do Tomasza Reguły i nasz kapitan wychodził już sam na sam z bramkarzem. Piłka jednak trochę odskoczyła i bramkarz z Ustronia uprzedził naszego zawodnika. Po chwili kolejny bardzo groźny strzał na bramkę Kuźni oddał Krzysztof Szewczyk, jednak dobrze broniący bramkarz gości zdołał sparować to uderzenie. W drugich 45 minutach dominacja GKSu Dębu Gaszowice była już zdecydowana. Niestety w 49 minucie, błąd Mirosława Kuczery bezwzględnie wykorzystał Wojcieszek i przegrywaliśmy już 0:2 W 51 minucie strzał Dominika Niećko obronił bramkarz przyjezdnych, a w 59 minucie bardzo groźny strzał na bramkę Ustronia oddał Przemek Stebel. Bramkarz Kuźni Ustroń dwoił się i troił pod swoją bramką, gdyż non stop był nękany przez naszych zawodników. W 66 minucie na boisko wszedł były snajper ekstraklasy Adrian Sikora, ale trzeba przyznać iż nasi obrońcy Orzeł, Kąkol i Kraśniewski dobrze radzili sobie z groźnym napastnikiem gości. Piłkarze z Ustronia mieli także jedną dobrą okazję bramkową, ale groźny strzał zablokował Kacper Kąkol. Niestety arbiter tego spotkania wyjatkowo pobłażliwy był też dla wyczynów boiskowych obrońcy Kuźni. Anton Fizek kilkakrotnie groźnie faulował naszych piłkarzy i czynił to nawet bez piłki. Prawdę mówiąc od 60 minuty, nie powinno być już tego zawodnika na boisku. W 80 minucie meczu kolejna dobra wrzutka Przemysława Stebla pod bramkę Kuźni i Kamil Sikora strzałem głową zaskoczył dobrze broniącego bramkarza z Ustronia. Do końca meczu nasi piłkarze oblegali bramkę przyjezdnych, jednak więcej bramek w tym meczu nie padło. Szkoda punktów, gdyż po takim meczu nawet 1 pkt byłby niedosytem.