Polonia Łaziska - GKS Dąb Gaszowice 1:1 (0:1)


0:1 6' Szymura
1:1 84' Uniejewski

Skład Gaszowic: 
Kuczera - Mazur, Kąkol, Krzysztof Sikora, Kraśniewski - Stebel (82' Zdunek), Kamil Sikora, Elias, Reguła (78' Szewczyk), Szymura (69' Smołka) - Niećko (85' Kravets)

Remisujemy na trudnym terenie w Łaziskach. Do 84 minuty GKS Dąb Gaszowice prowadził, więc jest pewien niedosyt. Trzeba jednak docenić punkt przywieziony z boiska mocnego przeciwnika.

Relacja
W dzisiejszym meczu trener Hanzel zmuszony był do zmian w linii defensywnej, gdyż za kartki wypadł ze składu Wojciech Orzeł. Trzeba jednak przyznać, iż debiutujący w oficjalnym meczu pierwszej drużyny Kacper Kąkol godnie go zastąpił. Pierwsza połowa meczu to dobra gra naszego zespołu i już w 6 minucie składna akcja Reguła-Stebel-Niećko-Szymura i ten ostatni pewnym strzałem zaskakuje bramkarza Polonii. Parę minut później kolejne ciekawe rozegranie GKSu Dębu Gaszowice, niestety Tomasz Reguła mocno pomylił się w dobrej sytuacji bramkowej. Gospodarze w pierwszych 45 minutach meczu, mieli być może większe posiadanie piłki, lecz niewiele z tego wynikało. Druga połowa to już większy napór gospodarzy, ale nasi piłkarze dobrze sobie radzili i stwarzali groźne sytuacje z kontrataku. W 60 minucie meczu do kontrataku wyszło 3 naszych zawodników Niećko-Szymura-Stebel i ten ostatni oddał strzał na bramkę, niestety bramkarz Polonii nie dał się zaskoczyć. Kilka minut później powinno być już 2:0 dla naszego zespołu. Kapitalnym podaniem popisał się Elias do wychodzącego na pozycję Stebla. Nasz lewoskrzydłowy wygrał pojedynek biegowy z obrońcą Polonii i oddał dobry strzał na bramkę gospodarzy, po którym piłka uderzyła jednak w słupek. Trzeba jednak przyznać, iż czym bliżej końca meczu, tym wiekszą przewagę uzyskiwali gospodarze. W 71 i 77 minucie poprzeczka, a w 82 minucie słupek uratował nas przed stratą bramki. Niestety w 84 minucie meczu po rzucie wolnym, zawodnik gospodarzy strzałem głową zaskoczył Mirosława Kuczerę. Piłkę meczową mieli jednak piłkarze GKSu Dębu Gaszowice, gdyż już w doliczonym czasie, Jakub Smołka otrzymał dobre podanie i prawą stroną boiska popędził na bramkę Polonii. Nasz piłkarz, nie zdecydował się jednak by sam kończyć akcję, tylko dograł piłkę pod bramkę rywali do Maksyma Kravets. Zwycięska bramka dla GKSu Dębu Gaszowice niestety nie padła, gdyż jeden z obrońców gospodarzy w ostatniej chwili wślizgiem wybił piłkę z pod nóg naszego napastnika i tym samym mecz zakończył się wynikiem 1:1.