MRKS Czechowice-Dziedzice - GKS Dąb Gaszowice 4:0 (2:0)

Skład Gaszowic: Kuczera - Mazur, Szczurek, Orzeł, Krzysztof Sikora (68' Kamil Sikora) - Stebel, Reguła, Elias, 
Szymura (45' Kraśniewski) - Niećko (45' Smołka), Szewczyk (82' Kravets)

Niestety wysoką porażką naszej drużyny zakończył się dzisiejszy mecz w Czechowicach. Wszyscy jednak którzy byli na meczu, wiedzą iż tak wysoka porażka jest całkowicie nieadekwatna do tego co działo sie na boisku. Co prawda pierwsze 45 minut GKS Dąb Gaszowice mocno przespał i po dwóch pięknych bramkach gospodarzy zasłużenie przegrywał. Jednak tuż przed przerwą o włos od bramki dla Gaszowic był już Przemek Stebel, co zapowiadało lepszą dla nas drugą połowę. Druga połowa meczu to zdecydowana przewaga naszej drużyny i kilka bardzo dobrych sytuacji bramkowych. Niestety do siatki rywali nic nie wpadło i to w dużej mierze zdecydowało o końcowym wyniku. Sporą rolę w tym meczu odegrał także sędzia Chudy z Zabrza, który przy stanie 2:0 najpierw nie podyktował rzutu karnego dla naszej drużyny, za faul w polu karnym na Kamilu Eliasie. Wspomniany sędzia, także nie chciał zauważyć zagrania ręką zawodnika gospodarzy w swoim polu karnym. Piłkarze z Czechowic w 2 połowie zdobyli także 2 bramki. Pierwsza bramka padła po wspomnianym błędzie sędziego z rzutem karnym, a druga po klasycznym kontrataku, gdy GKS Dąb Gaszowice wszystkie siły przerzucił do ataku. Gratulujemy gospodarzom wygranej, a sędziemu tego meczu, życzymy zdecydowanie lepszej formy przy sędziowaniu zawodów sportowych.